Odmiany autofloweringowe, czyli takie, które automatycznie zaczynają kwitnąć zaczęły pojawiać się jakieś 20 lat temu i zostały stworzone przez holenderskich hodowców. Wtedy to trwały jeszcze prace nad tym „nowym projektem” i większości szczęściarzy, którzy mieli okazje je uprawiać, jeszcze niespecjalnie one powalały na kolana, jednak od tamtego czasu wiele się zmieniło.

odmiany, konopi, marihuany, cannabis, autoflowering, vs, pełnosezonówki

Dzisiaj na autofloweringi mówimy odmiany samokwitnące albo krótko automaty. Autoflowering to dokładniejszy opis, ponieważ najważniejsza różnica pomiędzy odmianami fotoperiodycznymi a autofloweringowymi polega na tym, że te drugie same zaczynają kwitnąć z powodu wieku rośliny, bez sztucznego albo naturalnego skracania ilości światła, które roślina otrzymuje w ciągu 24 godzin.

Zamiast rozpoczęcia kwitnienia, które jest wywoływane zmianą ilości godzin naświetlana na dzień, u autofloweringowych roślin kwitnienie następuje samoistnie po upływie około 2-3 tygodni po wykiełkowaniu. Ważną kwestią jest to, że odmiany autofloweringowe są hodowane tylko z nasion, a nie z klonów.

W przeciwieństwie do autofloweringów fotoperiodyczna marihuana kwitnie w pomieszczeniach dopiero wtedy, gdy grower steruje cyklem naświetlania w oparciu o wzrost roślin i daje im 12 godzin światła oraz 12 godzin całkowitej ciemności w przeciągu jednej doby. Przy uprawie outdoor pełno sezonowa marihuana dopiero wtedy zaczyna kwitnąć, gdy późnym latem bądź jesienią światło słoneczne dostępne jest przez 12-13 godzin albo mniej.

Pomimo, że niektóre odmiany regionalnych ras marihuany wykazują kilka cech współczesnej, autofloweringowej marihuany, to dzisiejsze odmiany samokwitnące są ludzkim wynalazkiem, który nigdy by nie powstał w sposób naturalnej ewolucji. Odmiany marihuany z autofloweringiem to produkt innowacyjnego programu uprawowego, który genetykę ruderalisa miesza z genetyką fotoperiodyczną w celu stworzenia odmian autofloweringowych.

Ruderalis to podgatunek cannabisu, który pierwotnie znaleziono w Europie Wschodniej oraz w Rosji i stał się później znany również jako „ditch weed” (dzika konopia), ponieważ rosła wszędzie tam, gdzie uprawiano konopie włókniste. W swoim naturalnym stanie produkuje ona bardzo małe dawki THC, ale wysokie CBD.

Następujące cechy ruderalisa są szczególnie interesujące dla hodowców nasion marihuany:

  • Rośliny są bardzo wytrzymałe oraz odporne w walce ze szkodnikami jak mszyce czy przędziorki oraz na choroby jak pleśń, gnicie korzeni oraz mączniak.
  • Okres kwitnienia zaczyna się wraz z osiągnięciem konkretnego wieku przez roślinę i nie jest zależny od czasu spędzonym na słońcu czy pod sztucznym oświetleniem.
  • Odmiany ruderalisa kwitną szybciej i wcześniej i dlatego też są szybciej gotowe do zbioru niż odmiany fotoperiodyczne.
  • Ruderalis świetnie sobie radzi z trudnymi warunkami, jakie panują na dworze, jak susza, deszcze, wiatr, brak odżywek, ekstremalne upały czy mróz.
  • Rośliny rosną o wiele mniejsze niż pełnosezonówki; Ruderalis rzadko rośnie większy niż 1 – 1,5 metra, częściej jest jeszcze mniejszy.

Nowoczesne autofloweringi zawsze są bardziej opłacalne w uprawie

Zanim nasiona autofloweringowe były dostępne w sprzedaży, growerzy mający dobre znajomości mogli już nabyć ich pierwsze „eksperymentalne” próbki. Te jednak przy uprawie indoor przysparzały wiele problemów. Często rodziły się z nich hermafrodyty. Na 30 nasion tylko kilka z nich automatycznie kwitło po 2-3 tygodniach, reszta nie zakwitała w ogóle, oprócz gdy traktowano je jak pełnosezonówki i sztucznie manipulowano światło. Ich pąki rodziły się małe, miały mało trychomów i dawały mało zapachu, co wskazuje na to, że po prostu posiadały małą ilość terpenów. Ponadto w pąkach rosło wiele liści i niby z jednej odmiany nasion nagle powstawało kilka różnych fenotypów. Wszystko to jednak było winą tego, że te nowo stworzone odmiany nie były jeszcze ustabilizowane genetycznie.

Zmieniło to się po upływie około 5 lat. Wtedy okazało się, że producenci nasion osiągnęli kilka poprawek w genetyce nasion autofloweringowych. Różnorodność fenotypów została ograniczona do minimum, pąki nie rodziły już dużej ilości liści, a ilość cannabinoidów i terpenoidów znacznie wzrosła. Zredukowano również obecność hermafrodytyzmu oraz innych genetycznych niestabilności i znacznie zwiększyła się liczba plonów. Mimo to jedna rzecz nadal nie spełniała jeszcze oczekiwań. Moc. Jak się okazało odmiany samokwitnące w porównaniu do pełno sezonowych były o 15 do 35% słabsze.

Z tego powodu odmiany z autofloweringiem traktowano jako sensowną alternatywę dla growerów, którzy nie mają dużo miejsca, czasu albo dyskrecji, aby uprawiać odmiany pełno sezonowe. Do dziś jednak bardzo dużo się zmieniło i większość growerów nie potrafi już sobie wyobrazić uprawy czegoś innego niż automatów, które w dzisiejszych czasach niczym już nie różnią się od swoich fotoperiodycznych odpowiedników, oprócz tego, że same kwitną, są szybkie i rosną małych rozmiarów.

Najnowsza generacja odmian samo kwitnących, która jest dziś dostępna to prawdziwy przełom, który oferuje growerom mnóstwo nieskończonych możliwości.

Problemy z odmianami autofloweringowymi w porównaniu do odmian pełno sezonowych:

  • Niektóre odmiany autofloweringowe w porównaniu do odmian fotoperiodycznych produkują więcej CBD niż THC. To jednak nie stanowi problemu, jeśli chcemy spożywać marihuanę w celach leczniczych.
  • Klonowanie autofloweringów jest nieopłacalne, bo i tak guzik z nich będzie.
  • Autofloweringowe odmiany są tylko i wyłącznie feminizowane i nie otrzymamy z nich męskiego pyłku potrzebnego do hodowli i tworzenia nowych odmian.
  • Pąki odmian samo kwitnących mają tendencję do produkowania większej ilości liści niż dzieje się to w przypadku odmiany pełnosezonowej.
  • Odmiany z autofloweringiem ze znaczną dominacją sativy mogą potrzebować od kiełkowania do zbioru od 10 do 13 tygodni. Jest to dokładnie tyle samo, co potrzebują pełnosezonówki.
  • Odmiany samokwitnące najlepiej się rozwijają, jeśli od początku do końca uprawy mają po 18 do 20 godzin światła na dobę. Przy uprawie indoor zużywa to więcej prądu, lampy się szybciej wyczerpują i produkuje się więcej ciepła niż przy pełnosezonówkach, które potrzebują w trakcie kwitnienia tylko 12 godzin światła. Krótszy czas dojrzewania automatów niekoniecznie wyrówna tak duże zużycie.

Mimo to można ostatecznie stwierdzić, że najlepsze odmiany z autofloweringiem dorównują jakością tym fotoperiodycznym, są odporne i łatwe w uprawie. Mamy nadzieję, że osoby, które dotychczas myślały, że warto przyjrzeć się autofloweringom, ale niekoniecznie je uprawiać, otrzymały realny obraz na temat tych roślin.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Copyright © seeds.com.pl - O uprawie, hodowli marihuany, konopi indyjskich wiemy wszystko.